martyna-artur-sesja-narzeczenska-nad-woda

Witam Was po solidnej przerwie od blogowania! Pewnie domyślacie się że wynika to z ilości pracy którą mam w tym sezonie! Sesja narzeczeńska za sesją, ślub za ślubem, rodzinki, miłość, emocje, odrobina stresu i zmęczenia… ale za to z jakimi rezultatami! Dziś pierwszym przykładem na to że nie próżnuję w tym roku są zdjęcia Martyny i Artura, którym “wywróżyłam” sesję narzeczeńską… dlaczego?

Share:
pinkyellow-sesja-slubna

Oto jest! Sesja ślubna która była moim małym marzeniem! Dziś przedstawiam ją Wam w pełnym wydaniu, po zapowiedziach widzieliście czego mniej więcej możecie się spodziewać. Otóż nie chciałam żeby była to kolejna “boho” sesja w beżowych, naturalnych kolorach z piórami i koronkami, mimo że nie mam im zupełnie nic do zarzucenia! W mojej głowie pojawił się pomysł totalnie kolorowej sesji w której będzie dominował róż i żółty… A miejsce jeszcze bardziej nietypowe bo studio! Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was na solidną dawkę koloru i miłości!

Share:
sesja-lifestyle-czy-warto

Cześć! Dziś przychodzę do Was z bardzo ważnym dla mnie wpisem. Po tytule moglibyście powiedzieć że będzie to tylko i wyłącznie żywa reklama moich sesji i pewnie poniekąd właśnie tak będzie, ale sam wpis jest dla mnie bardzo osobisty… dlaczego? Sprawdźcie sami co dziś dla Was przygotowałam!

Share:
in Sesja narzeczeńska

Piknik w Lesie

at
sesja-w-lesie

Cześć! Nadaję do Was jeszcze z Łodzi bo jutro wybywamy na wyczekany urlop! Ale zanim się to stanie stwierdziłam że zostawię Wam tu jeszcze spontaniczny wpis! Wiecie że w poniedziałek (04.03.2019), mnie i Kacperkowi wybiła pierwsza rocznica zaręczyn? Nie to żebyśmy obchodzili ten dzień jakoś szczególnie ale kiedy tak chodziłam po lesie u rodziców na wsi, trafiłam na przepiękne miejsce… I tak wpadł mi do głowy pomysł wspólnego pikniku… w lesie!

Share:
in Sesja lifestyle

Roczek Wojtusia

at
roczek-wojtusia

Nadszedł TEN dzień, 15.02.2018 w naszej rodzince pojawił się mały szkrab. Jeszcze przed jego urodzeniem chciałam żeby on i jego rodzice mieli pamiątkę z tego całego pierwszego roku, kiedy dziecko zmienia się tak szybko że sami nie wiemy kiedy to się dzieje…

Dlatego Wojtusia uwieczniałam miesiąc po miesiącu, zwykle w domu, naturalnie, bez dodatków i dziś chcę podzielić się tym również z Wami! Zapraszam na cały rok z tym uroczym Panem! 

Share: