in Autorskie projekty

Negatyw No.1 – Paulina

at
negatyw-no-1

Dziś coś zupełnie innego! Postanowiłam cofnąć się odrobinę w swojej historii i zrobić sesję tak jak kiedyś, czyli zupełnie analogowo! Jak myślicie jaki był tego ostateczny efekt? No, cóż sprawdźcie sami!

Zacznijmy może od krótkiego przypomnienia. Zdjęcia zaczęłam robić jakieś 9 lat temu, nie były to oczywiście górnolotne zdjęcia, raczej to co widział i robił każdy gdy miał tylko miał okazję i aparat z funkcją “makro” czyli super przybliżeniem które wykorzystywało się na listki, kamyczki i malutkie robaczki – czysta frajda! Oczywiście nie byłam inna! Swojego aparatu nie miałam także gdy tylko wpadł mi w ręce cyfrowy aparat mojej babci (tak, nawet moja babcia miała aparat) lub mojego chrzestnego, byłam w siódmym niebie. Później odkopałam stary analogowy aparat mojego taty – Zenita. No i się zaczęło!

Uwierzycie że na profilu dla modelek i modeli ogłaszałam się, że robię sesje zdjęciowe… aparatem na klisze? Tak było! Z każdym kolejnym negatywem uczyłam się czegoś nowego, poznawałam na żywca co znaczy zdjęcie które “nie wyszło”, bo na 36 szans, były te które nadawały się do kosza… ale takiego prawdziwego. Gdy doszło do tego, że dostałam swoją pierwszą cyfrową lustrzankę trochę zaczęłam szaleć z liczbą zdjęć, mimo że wciąż nie miałam specjalnie dużych kart pamięci, to na tych które miałam mieściło się duuużo więcej zdjęć, można było robić i usuwać! Hulaj dusza!

O aparacie analogowym nigdy nie zapomniałam, nawet ostatnio postawiłam sobie za zadanie robić przynajmniej jeden negatyw w miesiącu, nie zawsze się to udaje, ale hej ważne są też chęci! No i trochę też cena kliszy w tych czasach…

Ale dziś oficjalnie ogłaszam, że robienie zdjęć starą metodą nadal żyje! Dlatego jako mój nowy projekt postanowiłam robić sesje zdjęciowe w pełni ANALOGOWE. Brak cyfrowego zapisu, przynajmniej w początkowej fazie. Do tej małej zabawy użyłam Canona 300D z obiektywami których obecnie używam na codzień czyli Sigma Art 35mm oraz Canon 85mm, dodatkowo żeby zorientować się w oświetleniu, zrobiłam kilka zdjęć polaroidem Instax 8 mini. Pozowała mi moja najlepsza modelka od lat, Paulina. To co? Zobaczmy jak to wszystko wyszło!

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

Pewnie zaraz padłoby pytanie “a co z wywołaniem”. No tak, żeby pochwalić się tym wszystkim tu na blogu musiałam lekko nagiąć zasady, oczywiście mogłam wywołać te wszystkie zdjęcia a później każde zeskanować, ale nie oszukujmy się, było by z tym dużo roboty a efekt nie byłby najlepszy. Dlatego negatywy oddałam do wywołania i jednocześnie poprosiłam o ich skan na pendriva w formie TIFF. Dlaczego? Żeby zostawić sobie otwarta furtkę do ewentualnego retuszu tudzież zmiany na zdjęcie czarno-białe.

OMG. JAK TO. RETUSZ?! PRZECIEŻ KIEDYŚ TEGO NIE BYŁO.

Było! Tylko w innej formie, dlatego zadałam sobie pytanie, dlaczego nie miałabym zrobić tego samego co kiedyś w ciemni tylko na komputerze? Zdjęcie i tak zostało zrobione analogowo, a to czy wyretuszowałabym niedoskonałości na twarzy modelki pędzelkiem na papierze lub kilkoma kliknięciami w programie nie grało  dla mnie większej roli.

 

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

 

Miejsce to moje studio, ubrania z mojej szafy, makijaż modelka zrobiła sobie sama. Miałyśmy 36 zdjęć i paczkę polaroidów. Oczywiście że nie każde zdjęcie wyszło, powiem więcej, nie każde zdjęcie wyszło tak jakbym chciała, ale to jest właśnie ten urok. Robisz zdjęcie, ale efekt finalny widzisz dużo później, kiedy nie masz już szansy na ustawienie modelki jeszcze raz tylko pod innym kątem. To trzyma Cię w napięciu, mózg zaczyna pracować na innych obrotach starając się zobaczyć zdjęcie zanim jeszcze je zrobisz. Dla mnie jako osoby z chroniczną krzywizną na zdjęciach, to świetne ćwiczenie na koncentrację.

Mimo to i tak uparcie patrzyłam na klapkę aparatu jakbym chciała spojrzeć na wyświetlacz w swojej cyfrowej lustrzance…

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

Zdjęcia bez podkładu cyfrowego to niesamowita odpowiedzialność, bo przez Twoją nieuwagę albo nadmierną pewność siebie, wszystkie zdjęcia będą do niczego. Dlatego póki co na takie sesje zabieram osoby które znam, tak żeby nie było niespodzianek, wiedzą na co się piszą! Bo mimo że zdjęcia na negatywach robię od lat to wciąż  jest to dziedzina którą traktuję z pewną dozą nieśmiałości i pokory.

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

Swoją drogą, wszyscy uważają fotografię analogową za przeżytek i staroświeckość, jednak większość z nas w swoich telefonach ma kilka aplikacji które służą do tworzenia efektu “starego zdjęcia”. Filtry, efekty i polaroidowe ramki. To wszystko nadal jest obecne tylko w wersji cyfrowej. Jednak patrząc na zdjęcia żywcem z kliszy mogę śmiało powiedzieć że ten styl i klimat jest nie do podrobienia!

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

Mój (i Pauliny) faworyt, zdjęcia w moim nowym kostiumie kąpielowym. Byłam co do niego pełna obaw bo jego kolor… powiedzmy że idzie bardziej w stronę jaskrawo-żółtej kamizelki bezpieczeństwa. Ale gdy cyknęłyśmy fotkę polaroidem, to przepadłyśmy! Aparat też stwierdził że nas nie zawiedzie i oto są te zdjęcia! Moje ulubione z całej tej serii!

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

Oczywiście jak to na mojej sesji z Pauliną, nie mogło być do końca normalnie. Dlatego położyłam ją na podłodze i wysypałam na nią złote gwiazdki.

Jeżeli chcielibyście się mnie zapytać “po co, po co, po co”  to odpowiem prosto i szczerze – nie wiem, nie wiem, nie wiem.

Ale efekt i tak mi się podoba!

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

sesja portretowa, sesja zdjęciowa, fotograf łódź, kobieca sesja

 

No i dobrnęliśmy do końca! Podumowując, było to mega ciekawe doświadczenie! Fajnie było wrócić do starych czasów, czekać na negatyw a później ze strachem w sercu otwierać zdjęcie po zdjęciu. Jasne że nie wszystkie wyszły tak jakbym sobie wymarzyła, ale każde z nich będzie mi przypominać o tym nad czym powinnam jeszcze popracować.

Ale klimat, on wynagradza mi wszystko!

Chcielibyście zobaczyć więcej takich postów? Kilka chętnych osób już mam więc… cóż napewno się coś pojawi! Dajcie znać co o tym wszystkim myślicie!

 

Marzy Ci się sesja indywidualna?

Sprawdź co mogę dla Ciebie zrobić… już cyfrowo oczywiście!

OFERTA

 

 

 

Share:
%d bloggers like this:

Copyright © 2020 Jak w Bajce