in O sesjach, Sesja narzeczeńska

Sesja narzeczeńska – jak się przygotować i gdzie ją zrobić?

at
sesjanarzeczenska-poradnik

Cześć! Dziś początek serii wpisów o przygotowaniach do ślubu i wszystkich rzeczach o których mogliście jeszcze nie myśleć, a mogą być kluczowe w Waszym wielkim dniu! Na pierwszy temat wzięłam sesję narzeczeńską, czyli coś co dla niektórych jest ważnym punktem programu, dla innych czymś zbędnym lub po prostu nie mają na nią pomysłu. Dziś przychodzę Wam z pomocą i inspiracją!

Od pewnego czasu spotykam się z tym że moje Pary po pierwszym spotkaniu ze mną mówią “powinnaś być wedding plannerką”! Myślę że wynika to z tego, że temat ślubu jest dla mnie już dość znany. Tym bardziej że obecnie przeżywam wiele rzeczy równocześnie z moimi Parami (nasz ślub zaplanowany jest na 19.08.2021). Przez to na takich spotkaniach chętnie Wam opowiadam o mojej perspektywie, o tym co faktycznie się sprawdza a co niekoniecznie. Dlatego postanowiłam w końcu wykorzystać tą wiedzę i podzielić się nią w nieco szerszym gronie! To co? Zaczynamy!

sesja narzeczeńska w łodzi, panna młoda, naturalne zdjęcia ślubne, fotograf ślubny łódź, jak w bajce

Po co nam sesja narzeczeńska?

Lecimy na początek z grubym tematem jakim jest Sesja Narzeczeńska! Dlaczego grubym? Bo wiele par na samym początku wręcz się wzdryga na myśl o takich zdjęciach! Większość myśli: „dooobra,  wystarczy nam już stres związany z aparatem w dniu ślubu, po co sobie jeszcze go dokładać?”. A ja w pełni to rozumiem! Bo tak na prawdę przekonałam się jak to jest być po drugiej stronie obiektywu, gdy miałam pierwszą sesję z moim narzeczonym! Szczerze mówiąc to zawsze myślałam że będę w pełni wyluzowana, no bo hej! Tyle lat robię zdjęcia sobie i innym, że nic mnie już raczej nie zaskoczy! A tu proszę, paraliż jak tylko znaleźliśmy się pod „ostrzałem”. Ale jak się później okazało, wystarczy dobre podejście fotografa, stworzenie odpowiedniej atmosfery i zamieniło się to we wspaniałą przygodę z którą wiążą się super wspomnienia! Aktualnie mamy na koncie już trzy sesje narzeczeńskie i muszę przyznać że nawet mojemu narzeczonemu spodobała się ta forma pamiątki!

fot. Ilona Gruchała Photography

Ale wracając do Was, ja wiem że może się to wydawać zbędną „przyjemnością”. Ale tylko pomyślcie, ile pamiątek (poza pierścionkiem rzecz jasna) zostanie Wam po tym okresie narzeczeństwa?

Co nam daje sesja narzeczeńska?

Dodatkowo sesja narzeczeńska to wspaniały moment żebyśmy lepiej się poznali. Dzięki temu zobaczycie, że na moich zdjęciach nie ma mowy o sztywnym pozowaniu! Oczywiście chętnie podrzucam Wam pomysły i nieustanie czuwam nad tym, żebyście wyglądali jak najpiękniej! Ale sama forma sesji jest luźnym spacerem, spotkaniem na mieście lub w Waszym domu, a nie wyliczonym co do minuty zleceniem. 

Co zyskujecie poza wyjątkowymi zdjęciami? Spokój w dniu ślubu, bo już wiecie że Wasza fotografka jest kimś z kim można się pośmiać, powygłupiać ale też dzielić wzruszenia i pomysły. Niejednokrotnie po takiej sesji, już w samym dniu ślubu, rodzina i znajomi myśleli, że jestem koleżanką Pary Młodej! A to też przekłada się na Wasz komfort w tak stresującej sytuacji jak ślub. 

Jaki jest jeszcze powód na zrobienie sobie takiej sesji? To świetny prezent na podziękowania dla rodziców/rodziny/znajomych! Bo która babcia nie pieje z zachwytu na widok pięknych zdjęć swojej ukochanej wnuczki/wnuczka? A forma jest najróżniejsza! Od odbitek, po albumy i fotoobrazy! Zapewniam Was że taki prezent trafi w każde serducho! Dodatkowo jeżeli sesję zrobimy odpowiednio wcześniej, to zdjęcia świetnie odnajdą się na zaproszeniach ślubnych lub prośbach o błogosławieństwo. Ale także w formie prezentacji na weselu!

fotograf ślubny łódź, ślub w górach, szczyrk Alpin, wesele Alpin, jak w bajce, sesja narzeczeńska łódź, podziękowania dla rodziców

Gdzie zrobić sesję narzeczeńską?

Kwestia miejsca zwykle jest dla Was najbardziej problematyczna. Bo chcielibyście pięknie, inaczej, najlepiej żeby było mało osób… Ale jednocześnie miejsca które pierwsze przychodzą Wam do głowy to właśnie te najbardziej zatłoczone i popularne. 

I od razu nadmienię, to jest sprawa bardzo indywidualna. Bo niektórym z Was zupełnie nie będzie przeszkadzał tłum gapiów. Natomiast inni będą stresować się jednym spacerowiczem w lesie. Dlatego też staram się żeby miejsce w które się wybieramy było jak najbardziej w zgodzie z Wami. Co to oznacza? Że mimo tego co mówią wszystkie ślubne portale z „top 10 miejsc na sesję narzeczeńską”, Wasze miejsce wcale nie musi być tym super znanym i popularnym! Wręcz przeciwnie! To może być miejsce Waszej pierwszej randki! Pierwszego spotkania, zaręczyn, szczególnej rocznicy lub po prostu takie w którym lubicie spędzać czas. I tu zwykle pojawia się uśmiech i chwila zwątpienia bo przecież „nasze miejsce nie jest instagramowe”, ale jest WASZE, a kwestię magii zostawcie mnie!

Zauważyłam że im bardziej lokalizacja jest bliższa Waszym sercom, tym bardziej ta sesja nabiera dla Was głębszego sensu a Wy czujecie się swobodniej.

sesja narzeczeńska łódź, fotograf ślubny, fotograf ślubny łódź, jak w bajce, joanna piesiak

Lista miejscówek

Ale dobrze! Nie oszukujmy się, wiem że czasami chcecie zdać się na mnie. Wtedy w oparciu o to co lubicie – miasto czy las, nowoczesność, glamour czy boho. Proponuję Wam miejsca które mogą się fajnie sprawdzić! Sama jestem zawsze otwarta na Wasze pomysły i wszelkie szalone przygody, jak np. wstać w nocy żeby zdążyć na wschód słońca nad morzem!

Żeby ułatwić Wam zadanie przed Wami lista kilku miejsc które polecam na sesje narzeczeńskie w województwie łódzkim.

Zalew Jeziorsko – a przy okazji Alpaki

Pola, lasy i zero ludzi u mnie na wsi (1)

Różowe krzewy Tamaryszku dla odważnych

Pola rzepaku u mnie na wsi w maju

Agroturystyka Grobla Kluki – malownicze pomosty

Off Piotrkowska – ale także łódzki Manhattan i okolice 

Pola, lasy i zero ludzi u mnie na wsi (2) 

Kwitnące sady w maju – pod Łodzią

Biała Góra – Tomaszów Mazowiecki

Park Arkadii

Rybakówka – Tuszyn

Pałac Pstrokonie

Jak się przygotować do sesji narzeczeńskiej?

Drugie najbardziej popularne pytanie zaraz po miejscu! I zwykle najbardziej chodzi Wam o to jak się ubrać. Za to możecie się zabrać jak już macie wybraną lokalizację, bo wiadomo, nie wszystko będzie wszędzie pasować.

Jeżeli idziecie w klimaty pól, lasów i wszelkich klimatów które bardziej kojarzą się z ogólnym „boho”, to polecam jasne naturalne odcienie, ubrania bez intensywnych wzorów, a co najważniejsze – bez wielkiego logo firmy! Jestem przekonana że większość facetów znajdzie w swojej szafie gładką białą koszulę lub koszulkę! A co do kobiet… to kobieta zawsze coś znajdzie! Jeżeli bliżej Wam do ciemnych kolorów to postarajcie się aby Wasze stylizacje były przynajmniej w podobnych odcieniach. 

Kluczem do tego „sukcesu” jest to żeby ta sesja pozostała WASZĄ sesją, a nie przebierankami w których nie będziecie się czuć dobrze i swobodnie! No i nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o tym że na taką sesję możecie zabrać swoje zwierzaki! Wszelkie akcesoria takie jak kapelusze, czapki, okulary, apaszki czy nawet papierosy (ciii!), też będą super. 

Moje rady

Ale kończąc już temat sesji narzeczeńskiej, tak jak widzicie z odpowiednim podejściem może z tego wyjść świetna przygoda z pięknym efektem! Jakie są moje rady? Przede wszystkim przegadajcie ten temat! Nieraz już spotykałam się z tym że jedna ze stron była zaciągnięta na zdjęcia wręcz siłą. A to moi drodzy jest średni start! Dlatego wspólnie usiądźcie, przeczytajcie co tu napisałam i podejmijcie decyzję. Ze swojej strony mogę Was tylko zapewnić że… Jakieś 80% mężczyzn (ja przepraszam, ale zwykle są to mężczyźni i zupełnie nic do tego nie mam) którzy byli nieprzekonani do zdjęć, po sesji wyszli cało! Bez traumy a nawet z uśmiechem i w szoku że to było fajne przeżycie! Taka auto reklama, a co! 

Co może Wam pomóc na sesji wydobyć piękne emocje? Listy! Haaa! Tu Was mam! Chodzi o listy które piszecie w tajemnicy przed sobą dzień, tydzień lub miesiąc przed sesją. O czym mają być? O tym co Wam w duszach gra! Może być to wyznanie miłości, wspomnienie pierwszego momentu kiedy pomyśleliście „to TEN/TA na całe życie!”, opis za co kochacie tą drugą osobę. Na początku zabieram od Was listy i daję w odpowiednim momencie, kiedy czuję że jesteście rozluźnieni, a miejsce i światło jest idealne! A później… można spodziewać się wszystkiego! Od śmiechu po łzy! Alternatywną opcją jest napisanie listów na samej sesji (wtedy mam już dla Was przygotowane kartki i długopisy) i odczytywanie ich w tym samym dniu lub… w dzień ślubu! I to również jest wspaniała opcja bo listy zostają po sesji u mnie żebyście ich nie przeczytali ani nie zapomnieli w dniu ślubu.

To co macie ochotę na taką przygodę?

%d bloggers like this:

Copyright © 2020 Jak w Bajce